25 lipca 2013

Taka Ja...

Zamykam się w swojej skorupie, na kilka dni, może dłużej. Nie chcę oplatać świata swoimi czarnymi myślami. Teraz wszystko jest na nie, chociaż dziś po południu na chwilę wyszło słońce. Ponure dni nie nastrajają optymistycznie, a ostatnio jest ich jakby więcej. Może dlatego tak bardzo lubię wieczory, kiedy z godziny na godzinę robi się coraz ciszej. Wiem, że już niedługo to wszystko się zmieni, że będzie jaśniej i cieplej. Wiem i zarazem się tego boję. Ale to jeszcze nie teraz, jeszcze nie tu...

2 komentarze:

  1. to ja z całego serca życzę by zawsze już było jaśniej, pogodniej, bardziej przyjaźnie... każdy czas jest dobry by podnieść głowę, uśmiechnąć się i iść do przodu... szkoda czasu na ociąganie się i czekanie na tzw. "dobry" czas...

    dziękuję za komentarz, pozdrawiam:) Jenny

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak,czasu szkoda tylko czasami nie ma innego wyjścia na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.
    Pozdrawiam Cię Jenny

    OdpowiedzUsuń